Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1349 postów 1033 komentarze

21.05.2020 r. W obronie dr Huberta Czerniaka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Spacyfikowane matek z dziećmi autystycznymi z wlepionymi przez Policję karami w postaci mandatu za stanie pod Naczelną Izbą Lekarską w Warszawie.

 

Przed Naczelną Izbę Lekarską przybyło kilka osób, na obywatelski spacer, które chciały wesprzeć dr Huberta Czerniaka podczas rozprawy, gdzie doktor jest obwiniony o propagowanie postaw anty zdrowotnych poprzez publiczne wypowiadanie się na temat możliwej szkodliwości szczepień wykonywanych u dzieci do 6 miesiąca życia, mimo trwającej epidemii i zgłaszanego przez niego wniosku o zmianę wyznaczonego terminu wobec umówionych wizyt pacjentów, czekających na wizyty nawet po kilka miesięcy, Naczelny Sąd Lekarski nie wyraził zgody na przełożenie terminu rozprawy. Nie wyraził również zgody na uczestniczenie publiczności, ani nagrywanie posiedzenia sądu. Nie wpuszczono również przedstawiciela, asystenta sejmowego posła Grzegorza Brauna, ani osoby zaufania wyznaczonego przez doktora Czerniaka.
Inne rozprawy są odwoływane ze względu na COVID-19. W dniu 19 maja 2020 r miała odbyć się rozprawa w sprawie stwierdzonego autyzmu poszczepiennego u małoletniego dziecka, gdzie doktor miał zeznawać w charakterze świadka. Jednak wobec ogłoszonego przez Ministra Zdrowia stanu epidemii została ona zdjęta z wokandy i nie odbyła się.
Pod Izbę Lekarską na sygnale przyjechała masa policji, wszyscy zostali okrążeni i spisani.
Rodzice z trójką dzieci w tym z autystycznym synkiem, za przyjście pod Izbę Lekarską dostała od policjantów 200 złotowy mandat. Pewnie im nie potrzebne pieniądze na rehabilitację. W Lidlu, Auchan, Biedronce, nigdy COVID nie był zagrożeniem, sklepy były otwarte 24h. Ludzie mogą stać w kolejkach, Policja nie wlepia mandatów.
 
Więcej w filmie 16.05.2020 r w obronie dr Huberta Czerniaka, pacyfikacja dzieci autystycznych i matek pod NIL w W-ie
 
Sprawa dr Huberta Czerniaka przed Naczelnym Sądem Lekarskim i znowu Policja! STUDIO POLAKÓW:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • @
    Zostałem skazany przez Naczelny Sąd Lekarski... Bez przeprowadzenia dowodów wnioskowanych przeze mnie, bez udziału publiczności i osób zaufania, bez możliwości nagrywania przebiegu rozprawy. Wyrok? Dwa lata zawieszenia. Czy czuję się winny? Wcale. Wasze zaufanie i zdrowie to jedyni sędziowie, których wyroki są dla mnie wiążące. Dlatego, chociaż orzeczenie jest prawomocne, nie składam broni. Będziemy wnosić kasację do Sądu Najwyższego. Wygramy! Dziękuję moim Obrońcom, niezawodnej Justynie i STOP NOP, wszystkim, którzy dzisiaj byli w Warszawie, a także Wam, moi Kochani - dziękuję, że jesteście ❤
    Lekarz skazany za poglądy,

    Hubert Czerniak
  • @ewinia 23:23:37
    Co to za zawieszenie, czego?
  • Szanowni Państwo
    Szanowna Pani Ewinio,

    Nigdy nie poznałem osobiście dr Czerniaka - i bardzo tego żaluję.
    Miałem kilka razy szansę, ale nie wyszło...

    Przeczytałem bardzo wiele w internecie na temat poglądów dr Czerniaka odnośnie szczepionek, zasad medycyny naturalnej i "konwencjonalnej".
    Nie zgadzam się z nim w 100%; z drugiej strony, jak sądzę wiele mamy wspólnych poglądów na - temat współczesnej medycyny.
    Jestem z zawodu i powołania lekarzem...

    Mam nadzieję wkrótce się spotkamy, może zaczniemy działać razem.
    Nieprzewidywalne są losy ludzkie - i to jaka czeka nas przyszłość.

    Bardzo bym chciał nawiązać z Dr Czerniakiem kontakt/współpracę, jeżeli P. Ewinia - czy ktokolwiek może w tym pomóc - uprzejmie prosze o kontakt na PW.

    Pozdrawiam serdecznie
  • Kilka podstawowych prawd
    należałoby przytoczyć:
    1. Czarci pomiot nienawidzi nieziemską nienawiścią ludzi stworzonych przez Boga - więc to go determinuje do takiego a nie innego, niecnego działania wobec ludzkości.
    2. Czarci pomiot uczynił sobie źródła dochodu z wszystkiego - co kojarzy się z leczeniem ludzi - więc jak ludzie będą zdrowi - czarci pomiot nie zarabia - a przecież wiemy, że rządzi on ludźmi - głównie za pomocą forsy.
    3. Od jakiegoś czasu - depopulacja jest oczkiem w głowie czarciego pomiotu - więc jak depopulować - wcześniej nie trując - no jak!
    Wniosek?
    Kto wierzy w szczere intencje - tych jak wyżej - dotyczące bezgranicznej miłości do ludzi stworzonych przez Boga - zwłaszcza w obszarze szczepień - ten ma trudności od zawsze z poznawaniem ich po owocach. Po owocach!
  • @Ryszard Opara 08:09:36
    Liczę na owoce.
  • @Ryszard Opara 08:09:36
    Witam Pana
    Niestety nie mam żadnych bliższych namiarów na dr H. Czerniaka, na jego facebooku można znaleźć adres e-maila i twittera.
    Pozdrawiam
  • @Casey 03:51:16
    Zawieszenie prawa wykonywania zawodu na dwa lata.
  • @Aga-Jaga 15:23:59
    Co to znaczy "zgodnie z praktyką lekarską"?
    Medycyna się ciągle rozwija.
    Zgodnie z Twoją logiką lekarze do dnia dzisiejszego nie myliby rąk odbierając porody.
    Właśnie z tego powodu jeden z nich stracił "prawo wykonywania zawodu" ponieważ uważał, że mycie rąk spowoduje mniejszą śmiertelność na oddziałach położniczych.
    Naczelną zasadą którą powinni kierować się lekarze musi być dobro pacjenta.
    Dzisiaj lekarze pracują dla przemysłu farmaceutycznego a liczy się głównie zysk a nie dobro pacjenta.
  • @
    Od stycznia z bezpłatnych miejsc w warszawskich żłobkach gwarantowanych przez miasto będą mogły korzystać tylko zaszczepione dzieci. To konieczny krok w trosce o zdrowie o najmłodszych warszawiaków. Dziekuje radnym za poparcie mojego wniosku!

    Rafał Trzaskowski
  • @Aga-Jaga 08:30:19
    Nie kompromituj się.
    Praca lekarza powinna zawsze polegać na tym, żeby zaoferować swojemu pacjentowi najlepszą terapię jaka jest w danym momencie możliwa.
    Ty zaś starasz się usprawiedliwiać ZŁO!
  • @Aga-Jaga 08:30:19
    // nie robi wg wskazowek traci bezpowrotnie prawo do wykonywania zawodu//

    Kto wydaje WSKAZÓWKI? I dlaczego mają one być jedynie słuszne?

    ----------------
    "Schedę po ojcu przejął syn – John D. Rockefeller, Jr10, który główny nacisk postawił na kształcenie kadry medycznej. W tym celu przy Instytucie Rockefellera utworzył podyplomową prywatną uczelnię medyczną kształcącą przyszłych profesorów uczelni medycznych. W roku 1954 Instytut Rockefellera rozpoczął nadawanie stopnia doktoranta, zaś w roku 1965 zmienił nazwę na The Rockefeller University (Uniwersytet Rockefellera)11.

    Powoli i systematycznie na wszystkich uczelniach medycznych świata zaczęto studentom wkładać do głów tę samą wiedzę. Poznikały stare, konkurujące ze sobą szkoły medyczne, zaś ich miejsce zastąpił monopol medyczny, nastawiony na sprzedaż chemicznych leków. Jednym słowem: tworzono farmaceutyczno-medyczne kartele, w których lekarze jako funkcjonariusze służby zdrowia pełnią rolę wykształconych sprzedawców leków na receptę.

    Monopolizacji uległy także wszelkie normy medyczne. Dla przykładu, według tak zwanej starej szkoły przyjmowano dość luźno, że skurczowe ciśnienie krwi mieszące się poniżej 100 + wiek badanego nie wymaga leczenia. Natomiast według obecnie obowiązujących norm rockefellerowskich przekroczenie 140 mmHg ciśnienia skurczowego uznano jako patologię wymagającą leczenia. Ale to jeszcze nie było to, więc w roku 2003 obniżono graniczną wartość ciśnienia tętniczego do 120 mmHg. Tym sposobem osoby osiągające wiek emerytalny, niejako rutynowo, przechodzą na leki nadciśnieniowe, oczywiście te najnowszej generacji, a więc chemiczne. Żeby sprawa na tym się kończyła, ale gdzież tam – to jest jedynie preludium totalnego uzależnienia emerytów od leków.

    Nomenklatura medyczna pierwszy lek nadciśnieniowy podany pacjentowi nazywa lekiem pierwszego rzutu, co by sugerowało, że mają nastąpić kolejne "rzuty". I tak jest w istocie, bowiem stosowane długotrwale leki chemiczne rozregulowują inne rockefellerowskie parametry krwi, to zaś tworzy konieczność wdrożenia kolejnych leków, oczywiście chemicznych – na rozrzedzenie krwi, na poziom hemoglobiny, płytek krwi, bilirubiny, żelaza, potasu, czy innych pierwiastków transportowanych we krwi. Tak więc owe zapowiedziane kolejne „rzuty” to leki chemiczne leczące szkody wyrządzone przez leki chemiczne, wśród których najpopularniejsze są leki na żołądek, dwunastnicę, nerki, wątrobę, trzustkę.
    [...]
    W składanej niegdyś przez lekarzy Przysiędze Hipokratesa były słowa: "Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nie będę jej doradzał..." Rozwijającemu się rockefellerowskiemu imperium tak jednoznacznie sprecyzowana deklaracja była nie w smak, toteż w roku 1948 na Konferencji Genewskiej zwolniono lekarzy ze składania Przysięgi Hipokratesa i zastąpiono ją Przyrzeczeniem Lekarskim, które nie zakazuje lekarzom stosowania trucizn."

    https://portal.bioslone.pl/obalanie-mitow/lekarstwo_na_raka
  • @Kmieć 09:34:31
    "Dla przykładu, według tak zwanej starej szkoły przyjmowano dość luźno, że skurczowe ciśnienie krwi mieszące się poniżej 100 + wiek badanego nie wymaga leczenia. Natomiast według obecnie obowiązujących norm rockefellerowskich przekroczenie 140 mmHg ciśnienia skurczowego uznano jako patologię wymagającą leczenia. Ale to jeszcze nie było to, więc w roku 2003 obniżono graniczną wartość ciśnienia tętniczego do 120 mmHg. "

    Są po temu powody. To prawda, że ciśnienie powyżej 140 może być normalne. Ale utrzymywanie niższego ciśnienia daje korzyści, na przykład zmniejsza szansę na zawał, który bywa smiertelny.

    Czyli coś za coś, no i podejście dostosowane to indywidualnych pacjentów.
  • @Pedant 11:15:59
    //podejście dostosowane to indywidualnych pacjentów.//

    Pomijając, że "pedantycznie" czepił się Pan pewnego urywka, żeby nim przesłonić sedno całego tekstu, to właśnie chodzi w nim o to, że "indywidualne podejście do pacjenta" jest przez rockefellerowskie PROCEDURY - "wskazówki" - medyczne(?) WYKLUCZONE.

    I na to zwróciłem uwagę. Na to, że w tej koszernej "medycynie" na pierwszym miejscu stoją handełe i święty ZYSK policzalny w $zeklach, a nie ludzkie zdrowie i człowiek jako taki.

    Dzisiejszy lekarz ma przynosić swoim panom zyski, a nie leczyć ludzi.
    Bo dajmy na to, gdyby tak zastosował w indywidualnym podejściu do pacjenta skuteczne w danym przypadku ziołolecznictwo, to tak jakby samego Rockefellera okradł.
    A to już jest niedopuszczalna zbrodnia, karana odebraniem prawa do wykonywania zawodu.
    Nie liczy się, że pacjent wyleczony. Pacjent jest tu najmniej ważny.
  • @Aga-Jaga 11:02:05
    Po pierwsze zasugerowałaś, że dr. Czerniaka potraktowano bardzo pobłażliwie:
    "Jak to mozliwe, by dr. Czerniak nie stracil tytulu dr.?"
    Utrata pracy - dochodów na dwa lata to dość surowa kara. Ty zaś wyrażasz zdumienie, że "nie stracił tytułu". Nawet uważasz, że to zakrawa na "CUD"!
    A niby z jakiego powodu miałby utracić prawo wykonywania zawodu?
    Dalej piszesz:
    "Otrzymujac go (tytuł dr.), jest on zobowiazany leczyc zgodnie z praktyka lekarska w przeciwnym razie traci prawo do wykonywania zawodu, innymi slowy swoje zdanie moze schowac sobie do kieszeni."
    Jest to totalna bzdura!
    Dr Czerniak tak jak i inni lekarze składał przyrzeczenie:
    "służyć zdrowiu i życiu ludzkiemu"
    "stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić."
    Rozumiesz to?
    Poszerzać swą wiedzę i dzielić się z innymi lekarzami wszystkim tym co UDOSKONALI!
    Jakie to odległe od tego o czym ty piszesz:
    "jak komus sie nie podoba i nie robi wg wskazowek traci bezpowrotnie prawo do wykonywania zawodu".
    Prosta dewiza: nie myśl, działaj jak automat.
    Ty chcesz lekarzy niewolników którzy bez słowa sprzeciwu wykonują nawet najbardziej absurdalne i szkodliwe dla zdrowia pacjenta polecenia.
    Miałabyś tylko wtedy rację gdyby lekarze składali przykładowo taką przysięgę:
    "Na pierwszym miejscu będę zawsze stawiał dobro przemysłu farmaceutycznego nie licząc się z dobrem pacjenta.
    Będę zawsze postępował według podanych wskazówek nawet gdyby to miało zaszkodzić pacjentowi".
    Powtórzę więc raz jeszcze; nie kompromituj się.
  • @Kmieć 11:38:32
    Pacjent wyleczony to klient stracony!
  • @Kmieć 11:38:32
    "Pomijając, że "pedantycznie" czepił się Pan pewnego urywka, żeby nim przesłonić sedno całego tekstu,"

    Nie było to moją intencją aby cokolwiek przesłonić. Wybrałem nie "urywek" tylko ważny przykład, który chyba nie znalazł się w tekscie przypadkiem?

    Jest on ważny także z praktycznych powodów. Jakiś naiwny zawałowiec może Panu uwierzyć, przestać zażywać lekarstwa, wrócić do wysokiego ciśnienia, i paść martwy.

    Pan nie będzie miał żadnych wyrzutów sumienia, bo nawet o tym się nie dowie.
  • @Kmieć 11:38:32
    Prof. Wiąckowski: leki są trzecią, najważniejszą przyczyną śmiertelności:https://www.youtube.com/watch?v=YPRY9evIviM
  • @Pedant 12:05:02
    Ma Pan rację.

    Z tym, że naiwny zawałowiec, stał się naiwny, a i być może zawałowcem, bo uwierzył kiedyś w cholesterol itp. handlarzom w białych kitlach, z głębokimi kieszeniami.

    I, powtórzę, ma Pan rację. Wyprowadzenie naiwnego zawałowca z nałogu brania chemicznych leków to proces długotrwały. I trzeba wiedzieć, co się robi.
    Rzeczywiście, niech już lepiej bierze piguły na regulację ciśnienia i pracy serca. Nie ironizuję.

    P.S. Wiem, co piszę, bo mam pod opieką bliską mi osobę po trzech zawałach, i gdybym nie wziął sprawy w swoje ręce, to osoba ta już by nie żyła, a wcześniej zostałaby ograbiona przez "medycynę" z oszczędności i majątku. W ciągu minionych prawie trzech lat zdołałem tej osobie odstawić około połowy "leków". I dziś wykupienie recept (refundowanych) nie kosztuje już blisko 450 PLNów tylko niespełna 200.
    A osoba ta ma się jak na swój wiek (ponad 90 lat) i zniszczenia organizmu dokonane "lekarstwami" przez "lekarzy" nadspodziewanie dobrze. Samodzielnie się myje, chodzi, rozmawia, dokonuje toalety.
    A o tzw. "służbie zdrowia" w III RyPy mam jak najgorsze zdanie.
    Był taki moment, gdy walczyłem o życie (nieskutecznie) innej bliskiej mi osoby, to paru konowałów z łódzkiego Kopernika ma szczęście, że u nas nie ma dostępu do broni palnej, bo ja już bym siedział za kratami, ale oni jeździliby na wózkach inwalidzkich z przestrzelonymi kolanami.
  • @Robik 11:44:45
    Ja też uważam, że z karą znacznie przesadzili. Wystarczyłoby upomnienie albo nagana, jeśli dr Czerniaka chcieli ukarać. Wyrok świadczy o służalczości medyków wobec rockefellerowskich procedur. Nie wiem, co oni tam zarzucali
    lekarzowi, ale całość wskazuje, że ciemny lud ma żyć w nieświadomości jak bydło podczas, gdy amoralni rządzący będą ustalać kolejne przymusy/eksperymenty medyczne płacąc za sprowadzane od koncernów specyfiki pieniędzmi zabranymi ciemnemu ludowi.
  • @Kmieć 12:17:29
    // bo uwierzył kiedyś w cholesterol itp. handlarzom w białych kitlach, z głębokimi kieszeniami.//

    To co wyrabiają lekarze na okoliczność cholesterolu to granda.
    Mój cholesterol zawsze (nawet w młodości) utrzymywał się wprawdzie w normie ale na jej najwyższym poziomie.Ileż to przyszło wysłuchać nieocenionych rad,wskazań a nawet gróźb lekarskich.
    Kilkanaście lat temu wskutek drastycznej diety odchudzającej (1000 cal) ,udało mi się zrzucić 20 kg ale za to wyniki badań "krzyczały" .Nie zmienił się tylko cholesterol.Był taki jak zawsze.
    Co to-powiadam do lekarza,wszystko wskazuje że organizm głoduje,zaczyna "pożerać" własne białko a cholesterol po starem ciut za wysoki? a ten bezczelny tym odpowiada mi że mechanizm regulujący poziom cholesterolu jest skomplikowany i najmniej zależy od "zjadanego" cholesterolu.Nazywam go bezczelnym bo był to ten sam lekarz który latami prawił mi perory o szkodliwości jajek i ich zgubnym wpływie na poziom cholesterolu.Nawet nie przyjmował do wiadomości że ja nie jem jajek.Nie cierpie ich.
  • @ikulalibal 12:51:16
    Ludzie z niskim cholesterolem żyją krócej i co bardzo istotne częściej umierają na raka.
    Warto wiedzieć, że nasze hormony jako budulca potrzebują cholesterolu.
    Jeszcze 50-60 lat temu jeśli pacjent miał bardzo podwyższony cholesterol to był to znak, że najprawdopodobniej ma problemy z tarczycą.
    Był to bardziej miarodajny wskaźnik niż jakiekolwiek testy na tarczycę (THS, FT4, FT3, RT3).
    Jeśli mamy bardzo wysoki poziom cholesterolu to musimy szukać przyczyny dlaczego tak się dzieje a nie go sztucznie obniżać.
    Ważne żeby mieć niskie trójglicerydy oraz niski poziom insuliny (przy optymalnym poziomie cukru).
  • @ikulalibal 12:51:16
    Dieta niskokaloryczna jest szkodliwa jako, że niszczy nam metabolizm.
  • @Kmieć 12:17:29
    Cholesterol to największe medyczne oszustwo świata.Jak się okazało to nie wysoki poziom cholesterolu jest przyczyną zawałów.Przyczyną jest miażdżyca naczyń krwionośnych.Kiedy przebadano blaszki miażdżycowe okazało się ,że nie ma w nich śladu cholesterolu.Blaszka miażdżycowa składa się z wapnia i to on jest pośrednio odpowiedzialny za choroby serca.Gdy mamy za dużo wapnia w organiźmie krąży on w krwiobiegu i osadza się na ściankach żył i tętnic.A dlaczego się odkłada? Ponieważ organizm ma za mało witaminy K2MK7 która w organiżmie pełni rolę transportową i przenosi wapń do kości i do innych organów.
    Część lekarzy zrozumiała jak szkodzą pacjentom przepisując im statyny na cholesterol,ale większa część dalej zaleca pacjentom statyny które w końcu doprowadzają pacjenta do śmierci.
    Nie wiadomo kto ustalił poziom cholesterolu w krwi i w jakim celu.Cholesterol jest produkowany w wątrobie a w razie braku jest pobierany z pożywienia.Gdy człowieka dopadnie stan zapalny lub chorobowy wątroba zaczyna produkować coraz więcej cholesterolu w celu zwalczania infekcji i wtedy poziom ten znacznie wzrasta co lekarze uznają za stan przedzawałowy a co jest kompletną bzdurą.W razie poważnej infekcji cholesterol może podskoczyć do 500-600 jednostek gdy "norma' jest ok 200.

    Sam jestem tego żywym przykładem Po pierwszym zawale faszerowano mnie statynami i lekami rozrzedzającymi krew .Poziom cholesterolu wcale nie spadał a za dwa lata dopadł mnie drugi zawał .Wtedy zainteresowałem się tą tematyką i odstawiłem statyny i od razu poczułem znaczną poprawę zdrowia.Zażywam też wit.K2+D3 .Niestety statyny zrobiły swoje i uszkodziły mięsień sercowy co stwierdził kardiolog i tera on musi naprawić to co popsuły statyny.
    Lekarz także polecił mi okresowe badanie poziomu witaminy D3 oraz homocysteiny.To właśnie pozom homocysteiny wskazuje czy jesteśmy zagrożeni chorobą sercowo-wieńcową.I wyrównanie tego poziomu decyduje o naszym zdrowiu a nawet życiu.Dużą rolę odgrywa też suplementacja witaminą C.Ja piję codziennie rano sok z połówki cytryny + 2000mg askorbinianu sodu lub na przemian z kwasem askorbinowym.
  • @Robik 13:20:22
    Racja.Ale przy tym wszystkim chciało by się mieć zaufanie do lekarzy.
    Wiarę w to, że jeśli lekarze już coś mówią to jest prawda a w przypadku kiedy czegoś nie są pewni uczciwe mówią że nie są pewni.
    Co to za życie,co to za porządki, które zmuszają każdego z nas być po trosze lekarzem,nieco architektem i cokolwiek technologiem spożywczym,aby móc kontrolować ludzi którzy teoretycznie są specjalistami z uwagi wysokie zawodowe kwalifikacje.
  • @ikulalibal 13:48:15
    Ktoś kiedyś powiedział; jeśli chcesz żeby coś było zrobione dobrze, musisz zrobić to sam.
    Szczególnie prawdziwe jest to stwierdzenie w odniesienu do naszego zdrowia.
    Najważniejsza wskazówka w odniesieniu do diety: najbardziej szkodliwe dla naszego zdrowia są tłuszcze nienasycone.
    I tak na marginesie, nie istnieje coś takiego jak Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe - to jest tylko mit - bardzo szkodliwy.
  • @matterhorn 13:33:21
    Statyny to trucizna w najczystszej postaci.

    Każdy konował, który przepisuje statyny w celu "leczenia" poziomu cholesterolu powinien być postawiony przed sądem i surowo skazany za usiłowanie popełnienia powolnego i bardzo bolesnego mordu.

    Statyny uszkadzają mięśnie i stawy w całym organizmie, także w gałkach ocznych, co skutkuje powolną i bolesną utratą wzroku.

    Stąd też epidemia "suplementów" diety i "leków" na bóle stawów.
    Epidemia, bo teraz w zasadzie każdy człowiek po 50'tce jest już "leczony" statynami na ten przeklęty cholesterol. No to i każdy taki człowiek ma chore stawy i bóle mięśni.
    Oczywiście zamiast odstawić statyny (tę trutkę na szczury), to "lekarze" przepisują nowe "leki" w celu "leczenia" stawów.
    A stawy jak nie przestawały boleć, tak nie przestają. Ale za to dochodzą nowe ciężkie schorzenia, które znów radośnie można "leczyć" przepisując coraz to nowe prochy.

    A wystarczy nie brać statyn "leczących" cholesterol.

    Odnośnie wapnia. Tak. Ma Pan rację. Starsi ludzie w ogóle powinni unikać takich rzeczy jak wapno/wapń w tabletkach, tzw. mleku pasteryzowanym.
    Wystarczy jeść jajka. Do 10 tygodniowo w różnej postaci: jajecznica, na miękko, na twardo w majonezie, w zupach. Także twarogi są dobre, zrobione ze śmietaną 18%. Do tego maślanki, czy naturalne kefiry, które powinny mieć konsystencję zsiadłego mleka, które prawie daje się nożem kroić. Taki kefir jest w istocie zsiadłym mlekiem.
    Należy unikać kefirów o konsystencji rozbitej Śmietany.

    O nadmiarze wapnia w organizmie można się przekonać obserwując paznokcie. Twarde, z białawymi plamami to oznaka, że jest duuużo za dużo. Paznokcie starszych ludzi powinny być dość elastyczne ale nie miękkie. I nieprzebarwione.

    Starsi na stawy, przeguby w kościach powinni jeść galaretki mięsne warzywne, salcesony, golonki. Żeby organizm miał z czego wytwarzać naturalne smarowidło na "panewkach". Żeby kość o kość nie tarła.

    Ciśnienie można regulować naturalnie. Czyste soki z czarnej porzeczki i aronii natychmiastowo obniżają zbyt wysokie, a na przykład kieliszeczek koniaku/brandy podwyższa, gdy jest za niskie.

    Do tego koniecznie trzeba zjadać dwa/trzy owoce granatu tygodniowo. Te czerwone pestki. Granaty w sklepie wybiera się ważąc dwa podobnej wielkości w dłoniach. Im cięższy, tym lepszy - znaczy to że jest wypełniony ziarnami, i że jest soczysty.
    Granat to owoc życia.

    Do tego codziennie tran. I jeszcze parę rzeczy, ale już nie mam czasu pisać.

    Dodam jeszcze, że:
    Wszystko, co powyżej napisałem, stosuję wobec tej mojej osoby, którą się opiekuję. Powyżej 90 lat. Po 3 zawałach.
    Może Państwo nie uwierzą, ale osoba ta w ogóle nie je niczego na margarynach, tłuszczach i olejach roślinnych. Nawet ryby smażę na maśle 82%.
    Wszystkie dania mięsne są smażone na smalcu, także frytki.

    Chcielibyście Państwo mieć takie wyniki badań wielonarządowych jakie teraz, po blisko 3 latach mojej kuracji ma moja podopieczna/czny.
    Mało który dwudziestoparoletni człowiek ma takie.
  • @Robik 13:57:59
    //najbardziej szkodliwe dla naszego zdrowia są tłuszcze nienasycone. //

    Szkoda bo w ostatnim sezonie są bardzo modne.Wprawdzie mnie to nie dotyczy gdyż kieruję się jedynym kryterium czyli "smakuje" "nie smakuje", ale obserwuję to co dzieje się na zewnątrz świata mody na zdrowe i niezdrowe produkty.Pamiętam że na początku 90-tych olej rzepakowy "specjaliści" ogłosili trucizną.Życiodajny był wyłącznie sojowy i słonecznikowy.Na początku dwutysięcznych coś się odmieniło o 180 stopni i jedyną gwarancją zdrowia stał się olej rzepakowy zaś te inne wyłącznie w małych ilościach i tylko jako dodatek do surówek.
    Obecnie obowiązuje moda na tłuszcze i kwasy nienasycone.W aptekach zalegają całe piramidy preparatów z kwasem omega.Nim po kilku latach znów dowiemy się że są trujące dziś wiadomo że:odchudzają i tuczą,uspakajają i pobudzają,niszczą wszystko co złe i rozwijają wszystko co pożyteczne.Bo o to że są naturalnym afrodyzjakiem to chyba wiadomo.
  • @ikulalibal 12:51:16
    //Nawet nie przyjmował do wiadomości że ja nie jem jajek//

    W.Sz.P. @Ikulalibalu.

    Dorosły i mądry mężczyzna a pierdoły pisze, niczym małe dziecko, które czegoś tam nie lubi... :)

    Pamiętam, że całkiem niedawno w którymś ze swoich komentarzy wzmiankował Pan o pozycji pod tytułem "Król Szczurów" Jamesa Clavella.
    Czyli Pan przeczytał.

    Pamiętam też, że napisał, też niedawno, o swojej wyjątkowej pamięci.
    To powinien pamiętać Szanowny Ikulalibal rolę jajek w tej książce i dlaczego były takie ważne...
  • @ikulalibal 14:38:53
    Z tłuszczami należy się trzymać bardzo prostej zasady: im bardziej nasycony tłuszcz tym lepiej.
    Dlatego najlepszym tłuszczem jest olej kokosowy - nasycony w 94%.
    W konsekwencji unikać należy tych nienasyconych - słonecznikowych, rzepakowych, sojowych etc
    Tran jest również szkodliwy - nie dotykać!
  • @Robik 15:37:38
    //Tran jest również szkodliwy - nie dotykać!//

    Oczywiście. Jedyne źródło prawdziwie naturalnej witaminy D, gdy nie można zażywać kąpieli słonecznej, jest szkodliwe!
    Co też Pan za bzdury opowiada.
    Czyżby się Pan naczytał o "rtęci" w rybach morskich?...

    Olej kokosowy to nie tłuszcz. To olej. Roślinny. Po podgrzaniu, jak każdy olej roślinny, przekształca się w pokost do impregnacji drewna.

    Mózg ludzki zbudowany jest z tłuszczu. Nie z oleju roślinnego.
  • @Kmieć 15:44:32
    Pan jest ignorantem w tych sprawach.
  • @Robik 16:01:12
    Będę musiał z tym żyć.
    A moja podopieczna zapewne nie zamieniłaby mojej ignorancji w tych sprawach na pańskie oświecenie.
  • @Kmieć 16:09:59
    Po pierwsze: WSZYSTKIE tłuszcze i oleje są mieszaniną nasyconych i nienasyconych kwasów tłuszczowych.
    Z tego względu wszystkie oleje są TŁUSZCZAMI.
    Kiedy mówimy o olejach mamy na myśli TŁUSZCZE które są płynne w temperaturze pokojowej.
    Olej kokosowy jest często w temperaturze pokojowej w stanie stałym (topi się w temperaturze ok. 24 stopni).
    Przykłady:
    MASŁO - składa się głównie z nasyconych kwasów tłuszczowych, w mniejszej ilości z jednonienasyconych i w niewielkim procencie (mniej niż 3%) wielonienasyconych.
    Masło topi się w temp. ok. 32-35 stopni.
    OLEJ KOKOSOWY - ok. 94% nasycone kwasy tłuszczowe
    ok. 5% jednonienasycone
    ok. 1% wielonienasycone
    Im bardziej nasycone są tłuszcze tym lepiej z tego względu, że są bardziej stabilne - odporne na utlenianie.
    Z tego względu najlepszym tłuszczem jest olej kokosowy.
  • @Kmieć 15:44:32
    W kwestii tzw. witaminy D też masz blade pojęcie.
    Tak naprawdę to nie jest to witamina tylko hormon (seco-STEROIDOWY).
    Tran NIE jest "jedynym" źródłem prawdziwie naturalnej witaminy D".
    Inne źródła:
    wątroba - szczególnie wołowa
    żółtka jajek
    sery
    tłuste ryby
  • @Kmieć 14:18:53
    Nic dodać nic ująć tak jakby Pan wypisał mój codzienny jadłospis z jedną małą różnicą zamiast tranu rano piję dwie łyżki oleju lnianego przez co znikneły kłopoty żołądkowe min. zaparcia.Jajka.owoce granatu.soki owocowe jabłka ryby są na codzień.
  • @Aga-Jaga 15:23:59
    Wiesz jak można stracić stopień lub tytuł naukowy?
    A powinien leczyć, dotrzymując przysięgi Hipokratesa a nie obietnicom składanym koncernom farmaceutycznym
  • @Aga-Jaga 11:02:05
    ALe oni nie patrzą na dobro pacjenta, tylko na procedury. Bo za błąd w sztuce, to gówno mu zrobią, ale złamanie procedur to hoho
  • @ikulalibal 14:38:53
    Na tłuszczach roślinnych nie powinno się smażyć. Poza olejem kokosowym. Lepszy smalec albo masło
  • @Kmieć 15:44:32
    Olej kokosoy to tłuszcz. Choć roślinny. Spróbuj sobie kiedyś mleczko zrobić

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30