Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1290 postów 1003 komentarze

KL WARSCHAU – Lasek na Kole

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

9.05.2020 r. w Lasku na Kole przy kamieniu-pomniku kilka osób uczciło pamięć w miejscu kaźni pomordowanych przez Niemców Polaków 1942-1944 r.

 

Najwcześniej powstał obóz w osiedlu Warszawa-Koło. Stało się to już na przełomie 1939/1940, tj. w tym samym czasie kiedy opracowano Plan Pabsta dotyczący likwidacji Warszawy jako stolicy Polski.

Lagier na Kole był położony w sprzyjających dla utajnienia warunkach naturalnych. Wybudowany został na terenie niezasiedlonym za miejscowym laskiem w bezpośrednim sąsiedztwie strzeżonych niemieckich zakładów zbrojeniowych w Forcie Bema, za którym nieco dalej znajdowało się niemieckie lotnisko Bemowo.

Lager na  Kole nie od razu był obozem koncentracyjnym. Najpierw, podobnie jak Majdanek pełnił funkcję obozu jenieckiego (Kriegsgerfanegenenlager), w którym internowano część oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego z kompanii wrześniowej. Przebywający w lagrze wojskowi zmuszani byli pracować przy wznoszeniu urządzeń fortyfikacyjnych, w hangarach oraz przy budowie licznych na tym terenie bunkrów i schronów. Z dyrektyw Himmlera z 9 października 1942 r. wynika iż już na podstawie wcześniejszego rozkazu Lager na Kole przekształcony został na obóz koncentracyjny.

Po przekształceniu obozu w koncentracyjny więziono w nim głównie cywilnych mieszkańców Warszawy.

Ze zdjęć lotniczych wykonanych nad Warszawą w 1947 r., przekazanych dla śledztwa przez Sztab Generalny Wojska Polskiego, wynika, że Lager na Kole zajmował powierzchnie ponad 20 ha, na której stało 55 baraków. W głębi lasku, gdzie były rozlokowane baraki dla więźniów, usytuowano obiekt, widoczny na wymienionych zdjęciach, w kształcie dużej liter „T”. Po obiekcie tym zachowały się do dnia dzisiejszego fragmenty, na podstawie których, można było odtworzyć prawdopodobną całość tego „obiektu śmierci” (szczegółowy opis znajduje się w „Protokole sadowych ogledzin z 9 i 12 X 1990 r.” oraz na szkicach kartograficznych terenu obozu i tego obiektu, zamieszczonych w rozdziale: „Wykaz dokumentów”).

Było on wieloczęściowy i miał obok siebie budynki towarzyszące. W zachowanej konstrukcji budowli, biegły stwierdził wybetonowany ścianami prostokątny dół o wymiarach 5 x 12 m oraz wewnątrz budowli obudowany ścianami cementowymi wykop pod piecowisko. Do obiektu tego, jak podawali świadkowie, Niemcy doprowadzali wewnętrznymi drogami leśnymi więźniów z Lagru, nieraz także i osoby z zewnątrz i w tym obiekcie ich „likwidowali” (świadkowie: A. Satora, Z. Augustyniak).

W 1942 r. dowódca SS i policji w dystrykcie Warszawskim na interwencję Wehrmachtu domagającego się aresztowań zakładników, by przeciwdziałać sabotażom w przemyśle zbrojeniowym, stwierdził, że to nie ma sensu, bo i tak odbywają się egzekucje (APW, Amt des Distrikst Warschau, sygn. 883).

W dniu 27 września 1943 r. na konferencji policyjnej, dotyczacej stanu bezpieczeństwa w Generalnej Guberni, SS-Oberfuhrer Walther Bierkamp stwierdził, że w Warszawie ukrywa się 25 tys. byłych oficerów, których należy uznać za członków grup terrorystycznych i rozstrzelać.

Więźniowie Lagru na Kole likwidowani byli nie tylko w miejscowym „obiekcie smierci”. Świadek Maria Cygan i świadek Marian Cygan, którzy w czasie okupacji zamieszkiwali na Kole, podali, że „Niemcy wyzwozili więźniów z baraków ciężarowymi  samochodami (budami). Ludzie ci znikali i nie wiadomo, co Niemcy z nami robili.  Po dwóch, trzech dniach opróżnione baraki Niemcy zapełniali nowymi transportami więźniów, którzy następnie również byli wywożeni i bez śladu znikali. I to się powtarzało”.

Wbrew twierdzeniom niektórych polemistów, nie mogły to być wywózki na roboty przymusowe, gdyż takowe nie odbywały się przecież „co dwa, trzy dni”! Mogło to dotyczyć jedynie części z nich.

Świadek naoczny Adela K., która w czasie okupacji zamieszkiwała w Warszawie Zachodniej w odległości około 300 m od tamtejszego tuneluw ciągu ul. Bema, zeznała, że „samochody niemieckie, zakryte, wyglądające jak wojskowe, prowadzone przez SS-manów, 3-4 razy w tygodniu wjeżdżały od strony Woli (Koło leży w dzielnicy Wola – MT) do tunelu, w którym Niemcy urządzili każń, w której gazowali ludzi”.

Lager na Kole był pierwszym obozem, jaki realizował Plan Pabsta, przewidujący zmniejszenie obszaru miasta Warszawy i jej mieszkańców do 500 tys. Zbudowany w pierwszych miesiącach okupacji, działał zbrodniczo aż do Powstania Warszawskiego.

Sędzia Maria Trzcińska

 

Film z Lasku na Kole przy kamieniu-pomniku:

 

https://www.youtube.com/watch?v=E7LcV4LkH40

 

 

KOMENTARZE

  • 5 ☆
    Dziękuję za ten artykuł. Dobrze że napisała Pani o tym strasznym miejscu.
    Ja mimo że rok mieszkałem w Warszawie jeszcze w czasie istnienia Polski Ludowej nic o tej sprawie od zaprzyjaźnionych ze mną Warszawiaków nie słyszałem. Natomiast widziałem w centrum miast prawie na kazdej ulicy zapalone znicze w miejscach gdzie niemieccy mordercy rozstrzeliwali z łapanek Polaków. Wieczorem te zapalone co kawałek znicze wywoływały przygnębiający smutek. Bo człowiek zdawał sobie sprawę jak w tych miejscach byli mordowani nasi Rodacy przez niemieckie bestie przez okupantów Polski.

    Pozdrawiam
  • Sędzie Trzcińska dokonała dokumentacji
    Zbrodni na Warszawiakach i jest zapomniana
    Bo wciąż rządzą różne ciała bez orientacji
    Ja ważna była dla Polski Sędzia Oddana
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • Przykro jest. 5 ✌
    Bardzo przykro, że brak potępiania, reakcji.

    Może już ludzie są znieczuleniu przez polityków i fałszywych historyków którzy całą uwagę kierują na oplucie i szkalowanie naszych Wyzwolicieli Polskich Żołnierzy z 1 i z 2 Armii Polskiej uformowanej z prostych Polskich Patriotów bohaterów i bohaterskiej Armii Czerwonej .

    Salution ✌✔
  • Lager na Kole ........ Plan Pabsta......kto to jeszcze pamięta ?
    Dziękuję Koleżanko, Rodaczko, Kamratko, że pilnujesz dnia 9 każdego miesiąca, tych miesięcznic - pielgrzymek odbywanych na Skwer Pawełka pod pomnik społeczny KL Warschau. Tym razem zaprowadziłaś nas do Lasku na Kole, w piękny ciepły sobotni dzień. Ten kamień i krzyż na leśnej ścieżce codziennie mija wiele osób i czyta historię na nowo.
    KL WARSCHAU - PAMIĘTAMY !

    Pozdrawiam serdecznie

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31