Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1203 posty 950 komentarzy

UWAGA!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prosimy a wręcz błagamy Was o pomoc.

 

Stan Szymonka pogorszył się, jego oczka są nieobecne - szkliste, jego skóra zmieniła kolor na blado-siny.
Szymonek ma jeszcze szanse i według lekarzy z zza granicy oraz Polskich specjalistów, na dzień dzisiejszy jedyna szansa dla niego jest odbarczenie mózgu na co dyrekcja szpitala nie wyraża zgody. Zabieg musi odbyć się jak najszybciej!!!
Nie ma jeszcze odpowiedzi na pismo prawnika a my nie mamy czasu dłużej czekać.
Jutro Pani ordynator ma dyżur a my prosimy Was wszystkich o przybycie pod szpital w celu okazania wsparcia Szymonkowi i jego bliskim.
Szymon ma szanse to szpital mu ja blokuje!!!
Jutro o godzinie 17:00 spotykamy się pod szpitalem na ulicy Niekłańskiej 4/24 w Warszawie.
Transparenty mile widziane.
Tym razem walczymy do końca wiec prośmy o kontakt z prasą i telewizją.
Sprawa jest pilna, bez pomocy Szymonek nie dostanie swojej szansy by być tutaj z nami

 

Prosimy także o udostępnienie

 

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2737794709629011&id=2485514558190362

 

KOMENTARZE

  • Kto może, niech ofiaruje w tej intencji...
    swoje modlitwy na Mszy Św i Komunię Św
  • @ Autorka
    Oby Dobry Bóg dopomógł temu dzieciątku.
  • @
    Szpital ul. Niekłańska w Warszawie 9.06.2019r
    Dziecko umiera na oczach całego świata, a personel czeka…

    https://pl-pl.facebook.com/stowarzyszeniestopnop
  • @ewinia 22:20:24
    Co stało się z Szymonkiem? Prof. Talar: "W styczniu rozpoznano śmierć mózgu, potem w lutym i marcu. Ile razy człowiek może umierać?". WIDEO...„Już w styczniu były pierwsze sygnały, że dziecko po przejściach związanych z obrzękiem ma bardzo uszkodzony mózg i chciano je odłączyć od aparatury podtrzymującej życie. Tata chłopca powiedział, że zrobiono jednak badania potwierdzające przepływy w mózgu. Ewidentnie wskazuje to na to, że mózg się bronił i żył. Nie można było uznać dziecka w żaden sposób za zmarłe” mówiła w telewizji wPolsce.pl o tragicznym przypadku 11-miesięcznego Szymonka dr Beatrycze Delorme, anestezjolog. 11-miesięczny Szymonek, który od stycznia był w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie, został we wtorek odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Taką decyzję po konsylium podjęli lekarze. Dziecko zmarło bez rodziców. Przed szpitalem trwał protest przeciwników tej decyzji. Dr Delorme pytała, co się działo z dzieckiem od stycznia do czerwca, czy chłopiec był rehabilitowany i czy dołożono wszelkich starań, by skontaktować się z ośrodkami, które mogłyby „przejąć pałeczkę” w leczeniu Szymonka. Jest jakaś niewiarygodność w tym, co się wydarzyło mówiła. Sprawa Szymonka wywołała ogromne emocje i była porównywana do tej Alfiego Evansa, która rok temu wstrząsnęła dosłownie całym światem… Rodzina Szymonka szukała pomocy poza szpitalem na Niekłańskiej. Na ich apel odpowiedział prof. Jan Talar z Bydgoszczy, mający na koncie wysoką skuteczność w wybudzaniu ze śpiączki pourazowej. Każdemu choremu bez względu na wiek, stan zdrowia i stan uszkodzenia mózgu trzeba dać szansę na to, żeby mógł żyć. W swojej kilkudziesięcioletniej praktyce miałem dziesiątki chorych, u których rozpoznawano śmierć mózgu i ci ludzie żyją, zakładają rodziny, kończą studia i rodzą dzieci. Problem śmierci mózgu jest dalej czarnym problemem medycyny XX i XXI wieku
    mówił prof Talar w telewizji wPolsce.pl. Musimy mieć świadomość, że każdego dnia w ten sposób w Polsce traci życie kilka, a może kilkanaście osób - w tym dzieci, młodzież,dorośli, kobiety w ciąży. Czy stać nas na to, żeby Polaków, bliskich ludzi tracić? Są dowody, że ci ludzie mogą odzyskać sprawność mówił. To jednak wymaga zmiany całego systemu kształcenia, leczenie i pracy placówek medycznych. W styczniu u Szymonka rozpoznano śmierć mózgu, rodzice nie zgodzili się na odłączenie aparatury ratujące życie, więc żył. W lutym powołano konsylium i lekarze ustalili, że chłopiec nie żyje, potem to samo w marcu. Ile razy człowiek może umierać pytał prof. Talar. Więcej w całym programie telewizji wPolsce.pl.

    https://youtu.be/vRb6iAtEuA4


    Ps...Profesor Talar powiedział : "W swojej kilkudziesięcioletniej praktyce miałem dziesiątki chorych, u których rozpoznawano śmierć mózgu i ci ludzie żyją, zakładają rodziny, kończą studia i rodzą dzieci."

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930