Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1092 posty 891 komentarzy

KONFEDERACI rosną w siłę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

KONFEDERACI rosną w siłę a część ich fanów kręci nosem. Niebywałe!

 

 

KONFEDERACJA Korwin, Braun, Liroy, Narodowcy rośnie w siłę, a niektórym jej sympatykom wydaje się to nie w smak i jeszcze kręcą nosem. Wreszcie liderzy różnych środowisk pozaparlamentarnych anty systemowych zrozumieli zasady tej gry wyborczej, zmądrzeli, łączą siły. Powinno nas to wszystkich cieszyć, a niektórzy fani poszczególnych środowisk, kręcą jeszcze na to nosem. Dzieje się coś, na co dużo osób liczyło, żeby wreszcie różni ludzie połączyli siły wspólnieprzeciwko walce z wspólnym przeciwnikiem, czy wrogiem.


Więcej na ten temat w filmie podziemnaTV:

https://www.youtube.com/watch?v=T0Sjuey2ZtU&t=26s

KOMENTARZE

  • Autorka
    Dobrze mówi, tylko tu się pomylił:
    "połączyli siły wspólnieprzeciwko walce z wspólnym przeciwnikiem, czy wrogiem".

    Nie "wspólnieprzeciwko", a "ku wspólnej".

    Osobiście to bym też, jak ci sceptycy wolał aby jeszcze wybrzmiało nawet nie "ku walce z przeciwnikiem", a "połączyli siły dla wspólnej walki z patologiami władzy i systemu jej sprawowania", albo "połączyli siły dla":
    - wspólnej walki Polaków, polskich patriotów i narodowców o to by naszemu życiu społecznemu i politycznemu przyświecały jako ważniejsze nasze wartości ideowe i duchowe;
    - wspólnej walki o dobro wspólne Narodu Polskiego, dobro niezbywalne, aby obronić to co jeszcze zostało, w tym Państwo, by odzyskać to co dotychczas rządzący system okrągłostołowi zawłaszcza i uwłaszcza tym naszych wrogów, a najpierw aby to czym jeszcze dysponujemy było wykorzystane przez nas i dla nas;
    - wspólnej walki o zdrową i bezpieczną przyszłość naszych rodzin, naszego Narodu i narodów których członkowie jako obywatele chcą w zgodzie łączyć swój los"
    - wspólnej walki o niepodległość państwa i suwerenność Narodu, o jego władzę zwierzchnią nad władzami państwowymi o nasze cele dalekowzroczne i pokojowe ze wszystkimi tak jak i my pragnącymi wolności dobrze pojętej, czyli ku sięganiu po te cele.

    Myślę że szeroka formuła skupiania polskich patriotów w Konfederację i tak musi odłożyć cele polityczne na drugi plan, a najpierw będzie musiało nastąpić ich zjednoczenie się w dobrym duchu. Bez tego nawet gdyby Konfederaci zdobyli 80% głosów, i tak nic konstruktywnego nie przegłosują, więc i nic nie zmienią.

    Wygląda na to że nie ma na to wszystko tyle czasu co potrzeba aby to już pouzgadniać. Błędy są więc możliwe - i po stronie wchodzących do Konfederacji i przyjmujących.
    Sporo ostrożności i nieco nieufności oraz sceptycyzmu więc trzeba, ale komuś zaufać trzeba. Jak w dziecinnej śpiewance: "Mało nas, mało nas do pieczenia chleba".

    Szczegóły polityczne można docierać i w trakcie dzieła, na pewno można i po wyborach.
    - Najważniejszy cel który będzie poprzedzał działania - cel duchowy, nie polityczny (który bez celu duchowego by wyznaczał byle silniejszy na dziś kacyk, czy układ trzymający władzę), nie "mądrość" etapu (bo to tyle co głupie cwaniactwo i koniunkturalizm władz państwowych, czyli brak celu wspólnego).
  • Trzeba
    żeby ktoś wreszcie nakazał, aby Braun i JKM przestali chlapać ozorem różne głupoty, które tylko odstraszają wyborców. Nie na darmo jeden z najdłuższym stażem w polityce, najbardziej "inteligentny polityk" w Polsce, ląduje ciągle na dole wyborczej tabeli.
    W sumie to oni będą kulami u nogi Ruchu Narodowego, jeżeli ktoś ich nie uspokoi. TRZEBA ICH W KOŃCU PRZYWOŁAĆ DO PORZĄDKU!
  • Jaki jest program?
    Programu nie ma ! Nie podają rozwiązań!

    Jest tylko "zjednoczmy się", "mamy profil na fejsbuku, zajrzyjcie tam", "zgromadźmy (prawdopodobnie) pseudo-patriotów (wiecznego przegrywa Korwina, Brauna i innych watykańczyków) w jednym miejscu".

    Szkoda, sam kiedyś wspierałem PodziemnaTV. Widac, że poza hurraa-zjednoczeniem nic nie maja do zaoferowania. Chcą skanalizować niezadowolonych, ot co.
  • @Casey 02:48:56
    "TRZEBA ICH W KOŃCU PRZYWOŁAĆ DO PORZĄDKU!"

    "W końcu" nie znaczy "na już". - Póki co, to działają w duchu dobrym.
    "Na już" to raczej trzeba przywołać do porządku wyborców, wytłumaczyć im że ważniejsze są nie polityczne korzyści "na już" (po tuskowemu mówiąc: do konsumpcji na tu i teraz), a korzyści dalekowzroczne poprzedzane pracą i ofiarnością w duchu dobrym.
    Tego czego najbardziej nam trzeba, a więc odpowiedzialnej wolności, trzeźwości wobec niezmienników duchowych i ideowych naszego postrzegania rzeczywistość trzeba się najpierw nauczyć, a niepodległość państwa i suwerenność narodu, oraz władzę nadrzędną Suwerena nad władzami państwowymi (zapisaną w Konstytucji) trzeba najpierw ofiarnie wywalczyć.

    Dopiero wtedy przyjdzie czas na układanie sobie życia społecznego i politycznego, patrzenie za "korzyści polityczne", czyli naszą trwałą zdolność do zachowania warunków do życia, i przeżycia, oraz zaspokajania potrzeb.

    Mrzonki że przyjdzie władza co obieca dać i da to obiecanki cacanki a głupiemu radość (ci co się łudzą "piątką Kaczyńskiego" to też naiwniacy).

    To wyborcy tu muszą się najpierw wyzbyć głupoty, a politykom patrzeć na ręce oraz na cele ku którym zmierzają faktycznie i korygować, a nie tylko stawiać wymagania i przyjmować kolejne obiecanki cacanki a głupiemu radość czy to od nich samych czy od ich następców.
  • @kowalskijan584 13:46:25
    //Programu nie ma ! Nie podają rozwiązań!
    Jest tylko "zjednoczmy się" //

    Moim zdaniem "z uporem maniaka" ale widać że jeszcze za mało p.G.Braun powtarza że o żadnym "zjednoczeniu" nie ma mowy.W "jednoczeniu prawicy" od dwudziestu paru lat specjalizuje się PIS ( a przed tym PC)
  • @kowalskijan584 13:46:25
    "...Korwina, Brauna i innych watykańczyków..."

    Co za głupie przekręcenie rzeczywistości? Akurat oni nie mają nic wspólnego z tym co wydziwia dzisiejszy "Watykan", oraz ci co mają ideologiczny wpływ na idee realizowane w praktyce Kościoła: marksiści i faszyści oraz szowiniści ideologiczni i sataniści spod znaku korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu.

    Jeżeli coś można im zarzucać to jedynie że nie dość patrzą na zbrodnicze, siłowe zagrożenia ze strony masonerii oraz na bałagan pojęciowy który masoni generują siejąc głupotę i nademocjonalizm.
  • @ikulalibal 13:54:35
    G. Braun to watykńczyk do kości.

    Wystarczy zadać mu pytanie "Jeśli wystąpiłby konflikt interesów między Watykanem a Polską to po czyjej stronie stanie?" to głowę dam, że wtedy ten sygnatariusz "petycji gietrzwałdzkiej" (czy jak to się nazywa) wybierze wieczne zbawienie czyli rację stanu Watykanu.

    Podobnie Korwin Mikke- 30 lat na scenie politycznej a nie potrrafi przekroczyć 3% progu wyborczego bo zawsze coś "niechcący" palnie przed wyborami, tak że w decydującym momencie ludzie się od niego odwrócą.

    Jasno widać, że GBJKM to II linia dla skanalizowania niezadowolonych. (I linia to oczywiście partie oficjalne: PiS, PO, PSL, SLD, SdRP,UW, Palikot itd). III linia to różnji Kowalscy, Jabłonowscy,Potoccy itd.
  • @ikulalibal 13:54:35
    "jeszcze za mało p.G.Braun powtarza że o żadnym "zjednoczeniu" nie ma mowy".

    To braunowe "żadnym" jest pochopne. Jest ogromna sfera prawej strony sceny politycznej gdzie zjednoczenie jest sensowne a w obecnych warunkach nawet konieczne.


    Podział sceny politycznej na prawicę i lewicę jest umowny.
    W poprzek nich idzie podział na lewaków (nie patrzących na dobro i grzech) i prawych (za wartość docelową prawości uznających dobro w tym za wartość priorytetową mających dobro wspólne Narodu którego Państwo jest własnością i dobrem wspólnym).

    I tak np wspólnym dla prawicy, lewicy i prawych jest demokracja i kapitalizm oraz tradycyjna nauka Kościoła, a
    wspólnym dla prawicy, lewicy i lewactwa są faszyzm, korporacjonizm i Kościół modernizowany pod potrzeby lewactwa.


    "W "jednoczeniu prawicy" od dwudziestu paru lat specjalizuje się PIS ( a przed tym PC)"

    Otóż nie. - Nie całej, a tylko jej części lewackiej.
    Nadto on się specjalizuje w jednoczeniu części lewackiej i prawicy, i lewicy z kryteriami w postaci "metody wybiórczości etapu" pod potrzeby manipulacji wyborcami.
    - On idzie po drodze najgorszych patologii korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu oraz zdrady Narodu Polskiego, jego Ojczyzny i jego Państwa, oraz idei demokracji, a nadto Kościoła Chrystusowego.
  • @miarka 14:44:54
    Owszem czasy są takie że dotychczasowe podziały sceny politycznej okazują się tak pozorne że trudno się połapać.A bywa ( częściej za granicą niż u nas) i tak, że słuchasz prelegenta i myślisz "jezuita" a okazuje się "lewicowiec" i na odwrót; słuchasz i myślisz "właściciel sieci tanich burdeli"
    a okazuje się "prawicowiec".
    Nie oczekując od życia zbyt wiele i mając na uwadze że najbliższe wybory nie odbędą się za 20 lat a za dwa miesiące,zadowala mnie opcja pana Brauna.Wprawdzie nie podzielam jego religijnych ciągot ale mniej mi one przeszkadzają niż ciągoty pana Biedronia czy żydofilia PIS-owczyków.
  • @ikulalibal 15:48:27
    "dotychczasowe podziały sceny politycznej okazują się tak pozorne że trudno się połapać"

    Oczywiście. Zawsze tak było że podział na prawicę i lewicę był nieprecyzyjny. W tą to lukę wszedł idiotyczny termin "centrum" nie jako jednoczący obie grupy w tym co wspólne, a odwrotnie jako zupełnie koniunkturalny, bezideowy, zadowalający się rolą "języczka u wagi".
    To się zmieniło gdy to miejsce zagospodarowało lewactwo, i przez dłuższy czas (w Polsce już 30 lat) robiło co chciało aż wykształciły się takie postawy jak Biedroni i żydofilów PiS-owczyków - lewackich lewicowców.

    Czemu to trwało tak długo aż wykształciła się świadomość konieczności zbudowania trwałej przeciwwagi. - Można myśleć. - Dobrze że jest i staje się powszechną. To postawa typowa dla pana Brauna - prawego prawicowca.

    Te postawy są już ze swojej natury zdecydowanie przeciwstawne. Zresztą przeciwstawnymi są i prawica z lewicą.

    Obrazowo można tu narysować krzyż. Prawica i lewica - jego ramiona, oraz prawość i lewactwo - jego głowa i nogi.
    Stan jaki mamy ukształtowany to to "krzyż do góry nogami - z lewactwem nad ramionami".
    Teraz przed nami dzieło dowartościowania głowy, aby to jednak ona wzniosła się nie tylko nad nogi, ale i nad ręce, a nogi stanęły na ziemi.

    Prawi muszą przystąpić do obrony koniecznej, jednak nie starczy tupnąć, bo lewactwo też się dorobiło grona swoich neokonserwatystów "mających majątki" i neolewicowców mających "prawa" i "roszczenia".
    - I to i niebagatelne aż nierealne, więc nie nadające się do tego żeby je zaakceptować w jakiejkolwiek formie i przeżyć zachowując swoją tożsamość, bo to zwykły terroryzm z jedynym sensem i celem w postaci wymuszenia zaspokojenia roszczeń niezaspokajalnych.


    Zwykli ludzie żyją w przestrzeni między "nie przeszkadza mi", a "zadowala mnie". Nikt nie musi na codzień popisywać się odwagą czy dokonywać czynów bohaterskich.
    W to się wpisuje Twoje:
    "zadowala mnie opcja pana Brauna.Wprawdzie nie podzielam jego religijnych ciągot ale mniej mi one przeszkadzają niż ciągoty pana Biedronia czy żydofilia PIS-owczyków".

    To takich są miliony. Starczy trochę upowszechnić tą świadomość, a znów będziemy chodzili z głową u góry.
  • Program, program, program jest najważniejszy.
    Program a nie aktorzy, gwiazdy, celebryci, wygadani showmani...
    A tu wszystko stawia się na głowie...
    Nawet w kabarecie ważny jest skecz a nie tylko odtwarzający go artyści.
    Polityka sprowadzona do teatru pod publikę to żydowska koncepcja "polityki" czyli oszukiwania pożytecznych idiotów.

    Program musi być fundamentem wszystkich wystąpień...a nie ośmieszanie czy dowalanie konkurencji.

    A program to nie ogólniki (więcej, lepiej, szybciej, dostatniej...)
    Program to cele raz konkretne propozycje działań prowadzących do realizacji wyznaczonych celów.

    Taki program jak słuszny to nawet "ukradziony" przez konkurencje zrealizowany przyniesie korzyści Narodowi.
    Bo w polityce powinno się być dla Narodu a nie dla kariery własnej.
    PO utajniając swój "program" a właściwe jego brak się kompromituje całkowicie. Oni przyznają w ten sposób że mają w d..pie interes Narodu Polskiego a zależy im wyłącznie na tym by siebie wylansować i odnosić korzyści z przejęcia władzy...
    PO to z jedne strony idioci a z drugiej strony wrogowie Narodu Polskiego którym w istocie pogardzają... wynika to niemal ze wszystkich ich wypowiedzi i zachowań politycznych.
  • @Oscar 17:52:04
    PO są po prostu szczerzy. Mówią ,, modernizacja, postęp, prawa człowieka, integracja, tolerancja i td,, a należy to odczytać , że chcemy umoczyć ryje w melasie.
  • @Oscar 17:52:04
    Program musi być fundamentem wszystkich wystąpień...a nie ośmieszanie czy dowalanie konkurencji.

    A program to nie ogólniki (więcej, lepiej, szybciej, dostatniej...)
    Program to cele raz konkretne propozycje działań prowadzących do realizacji wyznaczonych celów.

    Taki program jak słuszny to nawet "ukradziony" przez konkurencje zrealizowany przyniesie korzyści Narodowi.
    Bo w polityce powinno się być dla Narodu a nie dla kariery własnej.

    Popieram
    System demokracji działa prawidłowo jak ma program.
    Bez programu to nie demokracja a pies lub wydra coś na kształt świdra itd.
    Pozdrawiam
  • Braun mówi czego NIE zrobi.
    A programów to już tyleśmy się naczytali i nic z nich nie wynika. Program to ich poglądy wyrażane publicznie. U Brauna: wolność, własność, rodzina, dostęp do broni.
    Można napisać puste słowa, co to nie zrobimy, ale oni obecnie startują do PE a tam obowiązują inne reguły gry. To Komisja Europejska przedstawia projekty aktów prawnych a nie poszczególne frakcje. Oni będą mogli torpedować lewackie pomysły.
    W tym przypadku domaganie się PROGRAMU pachnie stęchlizną i ignorancją.
  • @wercia 22:31:01
    JKM nie startuje do UE ale z jego listy Jakub Kulesza, który deklaruje wolność słowa, zniesienie cenzury internetu itp.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930