Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1075 postów 878 komentarzy

Cierpienie Maxa przekracza wszystkie granice

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jerzy Zięba wręcz nie może zrozumieć polskiego społeczeństwa, które siedząc przed monitorem komputera, nie może wpłacić każdy choćby złotówki na ratowanie cierpiącego chłopca.

 

Chłopca, który ciężko zachorował po podaniu mu szczepionki. Potrzebne jest 35 tys. zł na potrzebną operację, która ma odbyć się 8 kwietnia. Kwota bardzo pomału rośnie. Sam wpłacił sporą sumę, ale prosi o włączenie się innych do wpłacenia chociaż małej sumy. Czyńmy dobro, nie bądźmy obojętni!

Link do filmu Jerzy Zięba:

https://www.youtube.com/watch?v=L0Q9Wih66IY

 

Biodro nie wytrzymało, rozpadło się, zdeformowało i nie spełnia już swojej funkcji. Maksiu, czuje tylko ból, tak silny, jak przy złamaniu całego stawu. Dwa lata temu obiecałam mu, że jeśli przetrwa operację i wytrzyma ból, będzie chodził. Nigdy nie widziałam go tak szczęśliwego, nigdy nie widziałam takiej nadziei w jego oczach...

Zawiodłam go, nie dotrzymałam słowa, operacja pomogła tylko na chwilę, potem pojawił się ból, a noga zaczęła rotować do środka. Wiedzieliśmy, że się nie udało, że Maksiu nie będzie normalnie chodził, nie da rady – przegra z ogromnym bólem.

Dostaliśmy się na konsultację do dr Paleya i dr Feldmana. Wystarczyło jedno spojrzenie na prześwietlenia, by wszystko stało się jasne. Maksia trzeba jeszcze raz operować i to w trybie pilnym! 

Główka kości udowej jest bardzo mocno wytarta. Zniszczona jest też panewka stawu i całe biodro. Teraz, żeby pomóc mojemu dziecku potrzebna jest bardzo inwazyjna operacja. Lekarze długo oglądali Maksia – chcą mu dać drugą szansę na to, że będzie chodził na własnych nogach bez tego potwornego bólu.

Postawili warunek, którego sama nie jestem w stanie spełnić –8 kwietnia Maksiu musi być na stole operacyjnym! Jak mam tego dokonać, skoro kosztorys to niemal 350 tys. zł. Cały czas krzywi się też kręgosłup mojego synka – skolioza to już skrzywienie sięgające 42 stopni. To cud, że ktoś jeszcze chce się podjąć leczenie, że następstwa poprzedniej operacji można jeszcze cofnąć i naprawić zniszczone biodra.

Maksiu, urodził się jako wcześniak w Anglii, miał 1,5 kilograma, ale był zdrowym chłopcem. W Polsce, gdy na USG wychodzi, że dziecko nie rośnie, matka trafia na oddział patologii ciąży. Angielscy lekarze niedoszacowali wagi dziecka. W czwartym miesiącu życia po szczepieniu Maks zapadł w śpiączkę, po wybudzeniu pojawiły się drgawki.

Jak mówi jego mama – jej serce nie wytrzymałoby tej straty. Urodziła zdrowe dziecko, a poszczepienne zapalenie mózgu spowodowało porażenie dziecięce, małogłowie i padaczkę. Dlaczego to przytrafiło się właśnie nam, dlaczego ze skutkami złych decyzji przyjdzie nam już żyć zawsze? Kiedy Maks skończył roczek, dostał trzydniowej gorączki. Zwykły wirus spowodował, że chłopiec przestał oddychać. Musiał być długo reanimowany, a po przyjeździe do szpitala dostał silnych drgawek, których lekarze nie byli w stanie opanować. Rok później sytuacja się powtórzyła. Znów zapaść chciała rozdzielić Maksa i jego rodziców. Znów długa reanimacja i próba ustabilizowania chłopca, który umierał.

 

Dzisiaj ma 9 lat, jest dzieckiem niepełnosprawnym, opóźnionym psychoruchowo, nie mówi, nie chodzi samodzielnie, musi być pieluchowany. Przeszedł bardzo dużo – dwukrotnie był reanimowany, przeszedł depresję szpiku kostnego z podejrzeniem białaczki, choruje na leukopenię (spadek liczby leukocytów prowadzący do skrajnego osłabienia układu odpornościowego), przebył serię bardzo ciężkich zapaleń płuc oraz ostre i przewlekłe ropne zapalenie zatok.

 

https://www.siepomaga.pl/maksiu-szendera?fbclid=IwAR1yKwFcjuk-QDsLiW_HMbba40s3sRVA4bg-XP0NQHq47oI-oPRE1fm_7lU#wplaty

KOMENTARZE

  • Jaka jest prawda
    Jeżeli Zięba nie może zrozumieć polskiego społeczeństwa to tylko źle o nim świadczy. Dwie sprawy.
    Po pierwsze to struktury polskiej władzy odpowiadają za obywatela i tego typu sprawy powinny być załatwiane z urzędu. Chodzi tu przecież o życie obywatela które można uratować.
    Po drugie i najważniejsze, to nie lodowate serce Polaków lecz głupia sprawa powoduje iż Polacy nie są skłonni pomagać w nieszczęściu. Chodzi tu tylko i wyłącznie o bezpieczeństwo przelewu poprzez internet oraz trudności z jakimi napotykają się zwykli użytkownicy komputera. Proszę pamiętać że nie wszyscy są z IT lub finansów. Takie darowizny powinny być i bezpieczne jak i bardzo łatwe do przeprowadzenia. Nikt nie będzie ryzykował kłopotów oraz swojej przyszłości dając jedną złotówkę poprzez wątpliwe kanały a przecież o takie kwoty chodzi.
    Cały sekret lodowatego serca Polaków.
    Na zakończenie, wszyscy muszą to zrozumieć że datki takie zależą tylko od dobrej woli a nie przymusu. Nie jedna osoba umiera.
  • @Stara Baba 21:40:03
    Stara Babo – zgadza się, że takie przypadki i nie tylko takie powinny być załatwiane z urzędu. Ale niestety nie są i ludzie pozostawieni są w wielkim cierpieniu fizycznym i psychicznym samym sobie. Nikt nie stoi z batem i nie zmusza do koniecznej wpłaty. To własne sumienie i możliwości nam mówią, czy pomożemy, czy nie. Wpłata przez internet jest łatwa i nie jest na pewno wątpliwym kanałem. Nie raz wpłacałam i nic się nie stało. Myślę, że większość społeczeństwa robi opłaty przez internet. Zawsze można znaleźć powód, na przykład taki, że nie jedna osoba umiera i nie jedno dziecko też. Jedno więcej, czy jedno mniej, grunt, że nie moje.
  • @ewinia 22:42:25
    Tak proszę blogierki. Nie jedna osoba umiera. Obcy jest zawsze obcy
    i tylko od dobrej woli zależy czy pomożemy czy nie. To co mówiłem o trudnościach z wpłacaniem podtrzymuję i jestem o tym przekonany. Tylko i wyłącznie od trudności i braku zaufania czyli bezpieczeństwa wpłacającego zależy czy osoby chcące pomoc pomogą. To co niektórym wydaje się łatwe dla innych jest skomplikowane. Jeszcze raz powtórzę, jeżeli ktoś chce dać 1 zł i natrafia na zawikłania a nawet lęk przed scamem lub złodziejami tożsamości o kant dupy potłuc taką pomoc przez która pomagający będzie cierpiał. To jest głównym powodem obojętności ludzi. My z żoną pomagamy potrzebującym obcym rodzinom w Polsce i wiemy na czym te trudności polegają.
    Zanim postanowimy wesprzeć czasami kontaktujemy się nawet z Policją czy zła sytuacja naprawdę istnieje. Czasami wysyłamy do rąk rodzin nam obcych potrzebujących łącznie nawet 10 tyś zł rocznie.
    Ogłoszenie "Jasiek umiera, dajcie złocisza na numer xxxx" nie jest właściwym sposobem załatwiania tych spraw. To musi być uproszczone,
    czytelne jak i bezpieczne. Dokonać tego można różnymi sposobami.
    Wyjść trzeba jednak z inicjatywą.
  • @Stara Baba 23:18:43
    Stara Babo - to jest odstraszanie ludzi zupełnie bezpodstawne. Nie ma żadnych trudności z przelewem. Trwa to parę minut, jest zupełnie bezpieczne, na e-mail dostaje się potem numer transakcji i inne szczegóły. Mimo obaw obserwuję, że po umieszczeniu na neonie24 informacji o Maxie wpłynęła pewna suma pieniędzy z czego się cieszę.
  • SMSem już nie można
    pomagać, a szkoda bo wiele osób tak robiło
  • @ewinia 23:44:10
    chciałem anonimowo dokonać wpłaty - okazało się że muszę podać mail, oraz, co ważniejsze, wyrazić zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych

    zrezygnowałem
  • @Andrzej Tokarski 10:52:12
    To właśnie są niektóre utrudnienia i uczucie braku bezpieczeństwa o których wspominałem. Nikt nie będzie ryzykował swojej przyszłości lub zwykłego kłopotu za przysłowiowego "złocisza" bo o takie sumy przecież chodzi.
  • @Andrzej Tokarski 10:52:12
    Swój e-mil podaje się po to, żeby dostać potwierdzenie wpłaty. Jedną wiadomość dostałam od Fundacji siepomaga.pl, że moja wpłata już zasiliła zbiórkę dla Maxa. Druga wiadomość dostałam od PayU z podanym numerem transakcji, opisem płatności, datą itp. To, że trzeba kliknąć, że zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych nie przeraziło mnie. W wielu miejscach jest wymagana taka zgoda, nie miałam z tego tytułu żadnych ani spamów, ani innych problemów.
  • @Stara Baba 14:02:04
    „Nikt nie będzie ryzykował swojej przyszłości lub zwykłego kłopotu za przysłowiowego "złocisza" bo o takie sumy przecież chodzi”.

    Jak widać setki, a raczej tysiące ludzi nie boi się o swoją przyszłość i życiowy kłopot za przysłowiowego „złocisza”.

    Na tym kończę ten temat.
  • @Stara Baba 21:40:03
    Typowa gadanina bez serca : To Państwo musi itd...
    Co to państwo okupacyjne musi to juz pokazuje nam od wielu lat, więc nie bądź naiwny!
    Ciekawe czy tez byś tak gadał gdyby to Twoje dziecko potrzebowało pomocy
  • Rodzice podejmujący decyzję o szczepiniu dzieci powinni liczyć się z powikłaniami...
    i tylko ostatni naiwny wierzy w to że wszystko będzie ok.
    Samoobrona, oprócz uświadamiania powinna również zakładać ubezpieczenie dziecka na wypadek powikłań.

    Oczywiście, że każdy kto to przeczyta powinien wpłacić na konto i nie zasłaniać się głupawo bezpieczeństwem transakcji

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031